Szept Polesia
źródełko
szemrze starą mową
opowieść wsiąka w trakt kamienny
rytmem trzech serc pulsuje bezczas
zamknięty w czas niezmienny
wieże
kościoła oraz cerkwi
nabożną cześć składają
synagogalne dawne szepty
tej ziemi niebo zawierzają
źródełko
szemrze pod wierzbami
woda pamięta każdy krok
ślad krętych ścieżek splata noc
gdzie cień otula dawny mrok
polesia czar
rozbrzmiewa rzewnie
hymnem krainy co pobladła
zostały sny wspomnienia mgliste
liryczna nuta nie przepadła
źródełko
szemrze starą mową
jej echo na trójstyku gra
nad horyzontem wschodzą gwiazdy
ich światła w Bugu przeszłość gna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz