środa, 19 listopada 2025

przebudzenie

 


przebudzenie

wrośnięty w nawyk
szedłem ścieżką
fałszywej prawdy

obdarty ze znaczeń
zredukowany do roli
nie znosiłem tego miejsca

w półcieniu codzienności
smakowałem
kamienną obojętność

w tafli szkła
rosło pęknięcie do czasu
gdy szczelina wylała
                                 światło

może ono zawsze było we mnie
a ściany to tylko iluzja



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz