środa, 26 listopada 2025

Most


Most

Pomiędzy nami rzeka tak milcząca,
Ty patrzysz w przyszłość, ja – w drogę bez końca.
Choć nie usłyszę już twego wołania,
Każde wspomnienie – mostem jest spotkania.

Nie z drewna stoi ani z kamienia,
Lecz z twoich spojrzeń, których czas nie zmienia.
Z chwil, gdy bez słowa pojęliśmy wszystko,
Z łez, co opadły jak listy zbyt blisko.

Wciąż po nim chodzę rankiem oraz nocą,
Twój śmiech tam wraca, by światła być mocą.
I choć nie jesteś już po naszej stronie,
Most się nie kruszy, stając w mej obronie.

Lecz jeśli kiedyś znów dobijesz brzegu,
On cię odnajdzie – w sercu, nie na śniegu.
Przejdziesz powoli, nim dzień cię zobaczy,
Za wszystko, co było, może mi wybaczysz.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz