Orbita przemiany
II. Dryf
zawieszony
w gdzie-nieokreślonym
sunę
w chłodzie pustosłowia
bez współrzędnych
myśli
satelity bez centrum
błądzą
chaotycznie
milczenie mnoży
własną nieskończoność
nie wiem
czy wracam
czy znikam
jedynie nawigacja
szepcze
jestem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz