czwartek, 20 listopada 2025

era (u)traconego człowieczeństwa

   

Era (u)traconego człowieczeństwa

Patrzymy w dal Webbem, szukając zaświatów,
tracąc z oczu brata, sąsiada i światu
odbierając duszę. W planetarnym chłodzie
trawimy kolebkę w domowej niezgodzie.

Scrollujemy życie, lajkujemy cienie,
w bańkach algorytmów więdnie przeznaczenie.
W klik zredukowani, przezroczyści prawie,
toniemy bezwolnie w cyfrowej zabawie.

AI nas wypycha w margines zbędności,
technika pożera resztki intymności.
Ściśnięci w tym kodzie, w maszynę wcieleni,
wchodzimy w epokę postludzkich jesieni.

To nie postęp woła, to nie gwiazd świtanie,
lecz to nasze własne bezduszne wygnanie.
W sieciach zaplątani, w binarnym nieładzie,
Skazani na wieczność w milczącej otchłani.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz