stan graniczny
nad linią Bugu
myśliwce tną niebo
strachem
zostawiają blizny
widzialności
powietrze
drży
dusi się własną gęstością
zatrzymany oddech jest pułapką
oddychamy
płytko
jak gdyby lęk miał zapach
który może nas zdradzić
nie
zasypiam
słucham kroków nocy
ona wraca ranna
z frontu mojej głowy
nagły
przelot
i nic
zostaje
tylko cisza
boli bardziej niż huk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz