wtorek, 24 marca 2026

„zabłąd”


„zabłąd” [1]

pokraczna kreaturo
dziecięcego olśnienia

siedząca w głowie
pośród dróg bez powrotu

rysowana bez końca
w kolejnych wcieleniach

sokratejski daimonionie
nie prowadź –
tylko błądź

bo kiedy milkniesz
gubię się bardziej

 



[1] Mając trzy, a może cztery lata, zabłądziłem z rodzicami w gęstym lesie.
Furmanka godzinami krążyła po drogach, których nie było na mapach,
a lęk matki stał się moim własnym. Wtedy powołałem do życia postać,
którą nazwałem „zabłądem”. Rysowałem ją obsesyjnie w dziesiątkach zeszytów,
próbując nadać lękowi granice. Po latach zrozumiałem, że on nigdy nie odszedł – tylko dojrzał.

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz