1 z 365
Otwieram oczy
roztańczone życiem światło
budzi uśpiony
algorytm porządku.
Stroję sensory
zdolne odbierać
ulotną rzeczywistość
jedność możliwego z niemożliwym.
Codzienny desant
w społeczną osmozę
skutecznie infekuje myśli
wyzerowuje witalny szwung.
Wewnętrzna emigracja
do świata krain równoległych
staje się zbawiennym lekiem
oświecająca prawda znów powraca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz