urlop
biorę tydzień wolnego
od siebie
odrzucam balast
zabieram co konieczne
pozwalając na luksus
nie-myślenia
przerywam samonaprawę
zdjęte jarzmo
uwalnia zmysły
otwiera serce
szmer niepokoju
wciąż wibruje wewnątrz
nadzieja na powrót
do siebie
póki moje JA
nie pochłonie mnie
całego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz